Wybór technologii jądrowej będzie polityczny?

Przy wyborze technologii dla elektrowni jądrowej trudno zupełnie uciec od rozważania aspektów politycznych. Wybór dostawcy technologii dla polskiej elektrowni jądrowej znacząco podniesie rangę stosunków z tym krajem, z którego pochodził będzie dostawca. Wyboru technologii dokonać ma jednak PGE, a nie rząd - mówi Tomasz Nowacki, zastępca dyrektora Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Gospodarki.

- Program polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) został przyjęty przez Radę Ministrów w 2014, ale jest to kontynuacja pomysłu wcześniejszych rządów. O rozwoju energetyki jądrowej mówił wcześniej m.in. premier Marek Belka, o tym, że energetyka jądrowa jest konieczna mówił w swoim expose premier Jarosław Kaczyński. Koalicja PO-PSL przejęła pomysł rozwoju energetyki jądrowej i nadała temu pomysłowi impet – mówi Tomasz Nowacki, zastępca dyrektora Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Gospodarki.

Zwraca uwagę, że dwie ważne ustawy dla programu jądrowego: ustawa Prawo atomowe oraz ustawa o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących (tzw. ustawa inwestycyjna) zostały przyjęte przeciw zasadzie jednomyślnie, tylko przy jednym 1 głosie sprzeciwu.

Tomasz Nowacki przypomina, że do budowy elektrowni jądrowej rząd wyznaczył grupę PGE S.A., która posiada autonomię w wyborze sposobu realizacji tego celu. Wcześniej PGE realizowało inwestycję za pomocą dwóch zależnych spółek (PGE Energia Jądrowa S.A. i PGE EJ1), a obecnie robi to przy pomocy jednej spółki, czyli PGE EJ1. Wybór modelu realizacji inwestycji nie zmienia jednak faktu, iż przed rządem za realizację projektu odpowiada PGE S.A. jako grupa.

- Budowa elektrowni jądrowej to największa, pojedyncza inwestycja w powojennej Polsce. Przy wyborze technologii trudno zupełnie uciec od rozważania aspektów politycznych. Wybór dostawcy technologii dla polskiej elektrowni jądrowej znacząco podniesie rangę stosunków z tym krajem, z którego pochodził będzie dostawca. Wyboru technologii dokonać ma jednak PGE, a nie rząd - wskazuje Tomasz Nowacki.

Jednym z czynników warunkujących budowę elektrowni jądrowej będzie społeczna akceptacja. Tomasz Nowacki przekonuje, że w skali kraju poparcie dla budowy elektrowni jądrowej jest na poziomie ok. 60-62 proc., ale lokalnie jest jeszcze większe. Zwraca jednak uwagę, że niezbędne jest utrzymanie poparcia dla tego przedsięwzięcia.

- W niektórych miejscach budowa elektrowni jądrowej ma większe poparcie niż budowa odkrywek węgla brunatnego. W jednej z gmin prowadzono wstępne badania dot. lokalizacji składowiska odpadów promieniotwórczych i lokalna społeczność była bardziej skłonna zgodzić się na tę inwestycję niż na odkrywkę węgla brunatnego – przekonuje Tomasz Nowacki.

Jak zapewnia, jednym z celów MG jest też dbanie o polski przemysł.

- Dlatego chcemy aby udział polskich firm w budowie elektrowni jądrowej w Polsce był jak największy, ale nie może to przesłaniać celu sprawnej realizacji budowy elektrowni – zaznacza Tomasz Nowacki.

Jak zapowiadał niedawno na łamach wnp.pl Jacek Cichosz, prezes PGE EJ 1, postępowanie zintegrowane, które pozwoli wyłonić partnera strategicznego budowy i eksploatacji pierwszej elektrowni jądrowej, zostanie ogłoszone w drugiej połowie 2015 r.

źródło: wnp.pl


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
     1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.