Dyrektor Areva Polska: w nowych elektrowniach niemożliwa jest awaria jak w Fukushimie

- Każda elektrownia jest zamawiana do konkretnych warunków geologicznych i meteorologicznych. Jeżeli zamawiający powie, że reaktor ma wytrzymać tsunami o wysokości 13 metrów i trzęsienie Ziemi, to my tak możemy reaktor skonfigurować, aby te wymogi spełnić - mówi Adam Rozwadowski, dyrektor Areva Polska.

Czy po awarii w elektrowni Fukushima nastąpi na świecie odejście od energetyki jądrowej?

W różnych krajach różna jest reakcja na wypadki w elektrowni Fukushima, nie chcę komentować decyzji rządu Niemiec czy Szwajcarii. Są kraje, dla których energetyka jądrowa pozostaje ważna i będą ją rozwijały pomimo wypadku w Fukushimie. Polska należy do tej grupy państw.

Trudno jednoznacznie ocenić, czy nastąpi drastyczna zmiana w światowej energetyce jądrowej. Te kraje, które zapowiedziały wstrzymanie rozwoju energetyki jądrowej i tak nie miały planów budowy nowych elektrowni jądrowych. Największe kraje świata, jak Chiny oraz Indie, na pewno będą rozwijały energetykę jądrową.

Czy awaria w Fukushimie doprowadzi do zmian w konstrukcji reaktorów?


Nie można jeszcze dzisiaj powiedzieć na 100 proc., że nie będzie żadnych zmian w budowie reaktorów. Jeszcze nie znamy wszystkich szczegółów dotyczących awarii w Fukushimie i jej efektów. Obecnie budowane reaktory są przewidziane na tego typu zdarzenia, poza ofertą standardową wszystkie elektrownie buduje się pod kątem uwarunkowań lokalnych. Można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że gdyby reaktor EPR był dzisiaj budowany w takiej miejscowości jak Fukushima, to wymagania techniczne wynikające z położenia - jak zagrożenia trzęsieniem ziemi czy tsunami - doprowadziłyby do zabezpieczenia przeciwko ruchom podstawy elektrowni czy wysokiej wodzie, co pozwoliłoby uniknąć awarii.

Czy nastąpią modyfikacje w reaktorze EPR?

Trwają w tej sprawie analizy. Jeżeli będzie trzeba, to tego typu modyfikacje zostaną wprowadzone. Z dotychczasowych analiz wynika, że w obecnej koncepcji reaktor EPR nie potrzebuje poważniejszych zmian.

Jaką siłę trzęsienia ziemi może wytrzymać EPR?

Odporność na trzęsienia ziemi wyliczamy w jednostkach g (przyśpieszenie ziemskie), gdzie 1 g oznacza, że obiekt zaczyna się odrywać od ziemi. Reaktor EPR może wytrzymać wstrząsy do 0,6 g. To, w jaki sposób reaktor jest przygotowany do drgań ziemi, zależy od wymagań określonych w kontrakcie. W Olkiluoto, gdzie grunt jest stabilny, elektrownia musi być przygotowana tylko na 0,1 g, w wybranych lokalizacjach w Stanach Zjednoczonych i w RPA reaktory są przygotowane na wstrząsy 0,3 g, nowe elektrownie we Flamanville i w Taishan w Chinach będą odporne na 0,25 g. Reaktor EPR wytrzymałby trzęsienie ziemi w Fukushimie, gdzie przyspieszenia były od 0,3 do 0,5 g.

Co z falą tsunami? Czy można się przed nią ochronić?

Każda elektrownia jest zamawiana do konkretnych warunków geologicznych i meteorologicznych. Jeżeli zamawiający powie, że reaktor ma wytrzymać tsunami o wysokości 13 metrów i drgania 0,5 g, to my tak możemy reaktor skonfigurować, aby te wymogi spełnić. Czasami trzeba dodać dodatkowe elementy zewnętrzne, jak np. falochrony, które są w niektórych elektrowniach jądrowych we Francji. Jeśli tsunami i wysokie fale są prawidłowo przewidziane, to można się przed nimi zabezpieczyć.

Czy po Fukushimie zostaną zwiększone środki bezpieczeństwa w elektrowniach już działających?


Areva jest dostawcą technologii dla elektrowni jądrowych, w chwili gdy elektrownia już działa, nasza rola się kończy, interweniujemy jednak jako grupy serwisowe do przeglądów, wymiany paliwa i napraw. Odpowiedzialność za prawidłowe działanie elektrowni spoczywa na operatorze elektrowni. Mamy kontakty niemalże ze wszystkimi operatorami elektrowni jądrowych na całym świecie, więc wiemy, co tam się dzieje. Elektrownie, nawet te stare, są systematycznie unowocześniane, wiele elementów, znajdujących się w ofercie reaktorów nowej generacji jest już wprowadzanych w reaktorach od dawna eksploatowanych. Naszym zadaniem jest pokazanie operatorom, że nowoczesne rozwiązania można zastosować także w już działających reaktorach.

Istnieją rozwiązania mogące zwiększyć odporność elektrowni na trzęsienia ziemi, powodzie, tsunami i inne tego typu zjawiska. W energetyce jądrowej wszystko musi być bezpieczne i pod tym kątem musi być unowocześniane i sprawdzane.

Jakie są największe potencjalne ryzyka dla elektrowni jądrowej w Polsce?


Zaburzenia sejsmiczne w Polsce są minimalne, porównywalne do tych, jakie wstępują w Finlandii. Prawdopodobieństwo wysokiej fali w Polsce jest znikome. Jak już wspomniałem, jakie by nie były zagrożenia, to tak można skonfigurować elektrownię, że będzie można się przed nimi zabezpieczyć.

Nie można niestety wykluczać próby ataku terrorystycznego. Po ataku na WTC w 2001 r. wprowadziliśmy zabezpieczenie przed atakiem na elektrownię jądrową za pomocą samolotu liniowego. Jest to specjalna obudowa reaktora, gdzie następuje połączenie efektu masy z efektem sztywności i zachowania dynamicznego tego budynku. Budynki są dwa: jeden w drugim, o bardzo grubych ścianach - 120 i 180 cm betonu, specjalnie zbrojonego.

Wszędzie może dojść do błędu człowieka. Połączenie człowiek-maszyna jest w ciągłym udoskonalaniu, w dawnych czasach były wypadki, gdzie to połączenie nie działało prawidłowo. Obecnie mało prawdopodobne jest, żeby wydarzyły się podobne przypadki, choć nie można tego wykluczyć.

Gdyby się zdarzyło to, co się nie powinno zdarzyć, czyli najpoważniejsza awaria jądrowa, jaką jest stopienie rdzenia reaktora, to reaktory dzisiejsze, w tym EPR, są przed tym zabezpieczone. Normalnie, nawet jak się zdarzy taka mało prawdopodobna awaria, stopiony rdzeń pozostaje wewnątrz zbiornika reaktora i nie wydostaje się na zewnątrz. Zrobiliśmy jednak dodatkowy krok, jeśli chodzi o wzrost bezpieczeństwa. Nawet gdyby rdzeń przebił zbiornik reaktora i wypłynąłby na zewnątrz, to pod reaktorem przygotowaliśmy powierzchnię, gdzie rdzeń może się rozlać. To się nazywa zbiornik na wylany rdzeń, który jest specjalnie przygotowany ceramiczne, jest w sposób kontrolowany chłodzony, znajduje się tam odpowiednia ilość wody.

Zabezpieczenia obecnie budowanych reaktorów idą tak daleko, że nie możemy sobie wyobrazić poważniejszych zagrożeń. Oczywiście nie można powiedzieć, że wszystko jest zabezpieczone na 100 proc., ale reaktory są zabezpieczone tak, jak to tylko jest możliwe.

Czy największym zagrożeniem dla elektrowni jądrowych jest człowiek i błąd ludzki a nie kwestie techniczne?

Areva zawsze stwierdzała, że bezpieczeństwo nie podlega negocjacjom. To jest nasz znak firmowy. Nasze reaktory zostały zaprojektowane tak, aby błąd człowieka nie miał żadnych poważnych konsekwencji. Każda decyzja każdego pracownika jest kontrolowana i sprawdzana przez innych ludzi. Prawdopodobieństwo, aby ci wszyscy ludzie naraz popełnili błędy, które doprowadzą do wypadku, jest infinitezymalne.

Czy po awarii w Fukushimie wzrosną koszty budowy elektrowni jądrowych?

Wypadek w Fukushimie pokazał aktualność tego, co od zawsze podkreślamy, że nie można budować tańszych reaktorów, które mogłyby być mniej bezpieczne. Bezpieczeństwo ludzi to coś, na czym nie można oszczędzać. 

Rozmawiał: Dariusz Ciepiela

Źródło: wnp.pl



 


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
  1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.